Nie wiem właściwie od czego zacząć, bo przez weekend intensywnie pracowałam nad lalkami i dodatkami i sporo wymyśliłam. Przy okazji przeprowadziłam z mężem długą dyskusję o wpływie dzieciństwa na dorosłe życie, ale nie o tym będę dzisiaj pisać. Myślę, że pokieruję się tytułem, czyli czym od razu chcę się pochwalić, a co może zaczekać :)
BUTY!
Ostatnio wpadłam na bloga anglojęzycznego o tworzeniu butów dla lalek. Z tego co się zorientowałam autor używa dość skomlikowanych technologii, a z drugiej strony takich, które można zastąpić prostszymi. Już od jakiegoś czasu zanosiłam się do zrobienia własnej pary obuwia, ale chciałam robić podeszwy z modeliny, po którą jakby mi za daleko:) Siedząc wczoraj przy komputerze i oglądając małe cudeńka zaczęłam się dookola siebie rozglądać - z czego by tu zmajstrować buciki...no i jak to ze mną bywa - wymyśliłam:) Jak się uprę to nie ma bata.
Materiały, których użyłam:
- sztuczna skóra z paska do spodni
- klej uniwersalny silikonowy
- koraliki i kółeczka metalowe z kolczyka
- kawałek drewienka
- płyta pilśniowa
Podeszwę wygięłam z płyty pilśniowej ( rozwarstwiłam ją, żeby nie była taka gruba i dała się modelować.) Obcasy są zrobione z kawałeczków drewna odpowiednio spiłowanych i obklejonych skórką. Aha, z przodu podwyższenie buta jest też zrobione z paska - taka usztywniająca część między zewnętrzna a wewnętrzną strona paska. no i to jakoś wszystko posklejałam. Oto wyniki:
Nie sa może idealne, bo tutaj trochę klej wystaje, tutaj krzywo przycięłam, ale ogólnie jestem z nich dumna:) uważam, ze jak na pierwszy raz to wyszły całkiem przyzwoite:)
a teraz METAMORFOZA 04!
Pamiętacie dziewczyny, które przybyły do mnie kilka dni temu? Była wśród nich Sharpey, którą wzięłam najpierw za Hannah Montanę. I to własnie na nią przyszedł czas przemiany. Chciałam zachować jej młodzieńczy charakter i postanowiłam zrobić Sharp w wersji wiosenno-jesiennej (no powiedzmy:P)
Włosy były odporne na loki i układanie, więc związałam je w kucyk (na zdjeciach są lekko mokre) Myślę, ze do niej wymyślna fryzura i tak nie pasuje:)
Przedstawiam wam Sharpey w nowej odsłonie!
Sharp ma sweterek - taki bolerkowaty, 2 tuniki, rajstopy i bizuterię pasującą do butów. No i torbę uszytą z pokrowca na torby zakupowe z rossmana - pasek jest przyklejony - ten sam materiał co buty.
Ja jestem zadowolona, ale oceńcie sami:)
I na koniec dzisiejsza niespodzianka od mojej przyjaciółki Aliny:
STADKO ZOMBIAKÓW!:)
Rano odebrałam telefon od mojej przyjaciółki - powiedziała, że ma coś dla mnie i za godzinę będzie. Była rano na "dworcu świebodzkim" czyli wrocławskim niedzielnym targu gdzie można kupic dosłownie wszystko - ale najlepsze rzeczy sa zawsze na samym końcu u panów żuli:) I tym razem właśnie Pan Żul nas nie zawiódł. Uczuliłam Alinę, żeby zwracała uwagę na lallki, szczególnie mattela, bo te najbardziej mnie interesują. Razem z Sikorem (jej chłopakiem i również moim serdecznym przyjacielem) oboje chadzają na plac co niedzielę w poszukiwaniu różnych różności (i masseł maslanych:)) I to własnie Sikor wypatrzył laleczki w pudle u Pana Żula!
Alina przyjechała do mnie około 11 i już od drzwi powiedziałam, żeby szybciutko pokazała co ma, ale ona stwierdziła, ze lepiej wywalić je na podłogę...już po chwili wiedziałam dlaczego. Otóż wszystkie lalki były ubłocone i niemiłosiernie śmierdziały...cholera wie czym!
Wyrzuciłyśmy zdobycze na podłogę i oto co tam było:
Oczywiście zwierzaki od razu zainteresowały się śmierdzącymi koleżankami:)
Mimo brudu i smrodu widac było, ze lalki są w dobrym stanie i co lepsze- częśc ma oryginalne ciuszki:))
NIe wiem co to za lalka ale podoba mi się jej kolor włosów:)
edit: (dziękuję za pomoc Kate:)
Moja Kayle to lalka z serii Amazing nails
edit: (dziękuję za pomoc Kate:)
Moja Kayle to lalka z serii Amazing nails
Jasmina od Simby w oryginalnym stroju!
Dwie Steffi ze starym moldem
Tereska do pary dla Barbie, którą ostatnio kupiłam
- w oryginalnym stroju!
I jakaś Kira?? ciuszki oryginalne, ale zniszczone:( i rączka zjedzona - o dziwo, bo reszta lalki w idealnym stanie. Potrzebuję ciałka do przeszczepu:(
Edit: Lea jest z serii Lea Bead party, niestety nie mogę znaleźć jej zdjecia w sieci:(
Edit: Lea jest z serii Lea Bead party, niestety nie mogę znaleźć jej zdjecia w sieci:(
I jakiś klonik, którego roboczo nazwałam Wioletta, gdyż ma włosy jak znana wszystkim, niestety już nieżyjąca, Wioletta Willas.
Robiłam zdjęcia szybko, a Alina trzymała lalki z obrzydzeniem, byle tylko pokazać jakie są strasznie brudne i co to:) Później szybko rozebrałyśmy lalki, ciuchy poszły do prania a lalki wskoczyły do miski z szamponem, zeby tam wymoczyć się i wykąpać. Po koilku godzinach wszystkie zostaly dokładnie wyszorowane i zaczęłam przeprowadzać zabiegi na włosach:) Okazało się, ze wszystkie mają włoski mało zniszczone i szybko doprowadziłam je do porządku (przynajmniej wstępnie:)) I pewnie już niedługo zobaczycie efekty:)
Jeśli ktoś może pomóc w identyfikacji reszty ferajny, będe wdzięczna.
Steffki z chęcią wymienię na jakieś buciki albo lalkę mattela.
aha! wszystko kosztowało Alinę 10zł!:) warto chodzić po takich placach:))





































