sobota, 17 grudnia 2011

Nowy dom dla Eryki i inne dobre wieści:)

Kilka dni temu zwróciła się do mnie Marta - administratorka portalu szukamywas.pl . Nim przejdę do rzeczy krótko parę słów wyjaśnienia:) Użytkownicy zebrani na tym forum bezinteresownie wspierają rodziny osób zaginionych oraz pomagają w poszukiwaniach. Nie chodzi tylko o drukowanie i wywieszanie komentarzy, ale o propagowanie akcji poszukiwawczej przez net, wysyłanie wiadomości do gazet, schronisk, szpitali itp. Marta jest cudowną osobą, która zajmuje się kontaktem z bliskimi zaginionych, często jest dla nich wsparciem duchowym, ale nie tylko. Właśnie tym razem chodzi o wsparcie pewnej rodziny zaginionego materialnie, żeby mogli mieć radosne święta. Sytuacja finansowa tej rodziny jest fatalna.  Marta poprosiła mnie o wysłanie jednej lalki dla małej dziewczynki z tej rodziny - ona zaś wysłała inne rzeczy i produkty spożywcze. Dla tego z wielką radością wzięłam się za pakowanie prezentu:)



Eryka powędruje do województwa Lubelskiego:) Mam nadzieję, ze uraduje małą:)

A was zapraszam do pomocy na forum szukamywas.pl !:)

I jeszcze inne dobre wieści, o których pisałam w tytule:)
W mailu opisałam pokrótce czym się zajmuję i podlinkowałam bloga. Zapytałam się ile dziewczynek w wieku, w którym bawią się (już lub jeszcze) lalkami barbie oraz czy mogłabym takie prezenty im dać. Dzisiaj rano otrzymałam odpowiedź od pracownicy schroniska. Podziękowała za miłego maila i napisała mi, że obecnie w schronisku jest tylko 5 takich dziewczynek. Więc wiadomość jest bardzo dobra - zdążę z lalkami na święta!:) Ośrodek mieści się jakieś 2 km od mojego domu, więc nie będzie problemu z dostarczeniem:) Ucieszyła mnie ta wiadomość i od rana wstąpiła we mnie energia do działania:) Lecę ogarnąć chatę i biorę się za szycie:) Być może już dzisiaj przedstawię wam Sharpey:)  

Miłego dnia kochani! owocnego!:)

środa, 14 grudnia 2011

Elfowa wróżka czyli metamorfoza nr 3:)

Pora na nową metamorfozę. Skrzydełka i sukienkę już znacie z przymiarek Eryki, a dzisiaj swoje nowe wdzianko dostała królowa elfowych wróżek:) Poznaliście ją wczoraj...
Oto i ona (jeszcze bezimienna:)




Sukienkę lekko przerobiłam - zrobiłam  z niej bombkę wszywając na samym dole gumkę, tak, że sukienka może wyglądać tak jak na powyższym zdjęciu lub tak:



...jak bańka:) niestety nie mam dla niej butków:(

Fryzura to misternie ułożony kok - na zdjeciach wygląda gorzej niż w rzeczywistości, ale mam nadzieję, że wam się spodoba:)


Ozdoby na włosach i na piersiach to plastikowa biżuteria dla dziewczynek (oczka sa różowe, tak jak na pierwszym zdjęciu, na reszcie nie chciało mi się "naprawiać " koloru;)





Kok z tyłu spina pierścionek, a na górze jest część od klipsa - zasłania drucik, którym spięłam włosy.


i kok z góry:


Na koniec prezentacji porównanie "przed" i "po" metamorfozie:)


I jak wam się podoba?:)


wtorek, 13 grudnia 2011

Nowa przesyłka

Siedziałam dzisiaj jak na szpilkach cały dzień, bo nie mogłam się doczekać nowych lalek. Kilka dni temu kupiłam je na allegro i wyliczyłam, że powinny być dzisiaj. Niestety rano listonosz nie zapukał, więc z rozpaczy posprzątałam cały dom, upiekłam szynkę i postanowiłam uszyć jakis ciuszek "na zaś":) Właśnie zabierałam się do cięcia materiału kiedy zadzwonił dzwonek do drzwi. Awaria (mój pies) zerwała się pędem szczekając (bo na pewno to włamywacz albo jakiś inny zły człowiek!) Patrzę przez "judasza" a tam...Pan z przesyłką w rękach! Otworzyłam i Awaria rzuciła się na pana kuriera...z językiem - nie z zębami ma się rozumieć (przy drzwiach mam tabliczkę "UWAGA! Pies, który kocha!") Szybciutko załatwiłam formalności i wchodząc do pokoju już rozrywałam paczkę...

...wysypałam lalki na łóżko i zachwyciłam się:) Wszystkie są w doskonałym stanie! A kupiłam je naprawdę za grosze...Zobaczcie sami:

Armiśka od razu musiała powąchać nowe koleżanki i nie odstępowała ich na krok!

siedem blondyneczek...




 A tutaj Awaria zazdrosna o to, ze kot może łazić po lalkach (Awaria niestety nie może, bo jedno ciałko już zeżarła - na szczęście było już w mocno opłakanym stanie:))

 Te dwie na końcu po prawej mają takie same naszyjniki, ta ostatnia ma oryginalne ubranko. Z pierwszej chwili mysląłam, ze to bliźniaczki, ale różnią się makijażem.

A teraz mam do was ogromną prośbę! Pomóżcie zidentyfikować mi laleczki - przy metamorfozach chciałabym móc wystawić zdjęcia pierwowzorów:)


NUMER 1.

Lalka ma namalowany strój kąpielowy, różowo-brokatowy w motylki.

 Usta ma koloru głębokiego różu (taki wpadający w czerwień) oczka są zielone, a makijaż bardzo delikatny. Z tyłu na główce napis: mattel 1998, ciałko 1999 china.

(dzięki pomocy Kate - zidentyfikowana jako Barbie Palm Beach):

NUMER 2.

Ciałko też z tych nowych (1999 Indonesia) i jest jakieś nieproporcjonalne w stosunku do za wielkiej głowy:)

Usta ma perłowo-różowe, oczy błękitne, jakby przymknięte, makijaż różowy z niebieską kreską i delikatnym perłowym cieniem pod brwią. Na szyi ma różowe koraliki. (Może to jakaś królewna ze szkoły królewien czy tam księżniczek??)

NUMER 3.

 Tę akurat łatwo zidentyfikowałam - Hannah Montana:) Noga lekko wypadała ze stawu, ale pokręciłam i udało mi się ją naprawić:)



Niestety nie mogę znaleźć wersji Hannah bez grzywki, więc nie wiem która to może być? Ktoś ma pomysł? Lalka śpiewa i nie ma żadnej biżuterii.

edit: To jednak lalka z High school Musical - jestem za stara i nie odróżniam tych nowych "modnych" filmów:) Podejrzewam, że oryginalnie wyglądała tak:


NUMER 4. 

 Ta ma ciałko całkowice artykulacyjne (czy artykułowane?:)) tylko w kostkach i pasie sie nie rusza (ale pod biustem tak:) Tutaj jest w ubranku, ale ma na sobie majtki w cielistym kolorze z napisami "barbie". Sygnaturka: Mattell 2009, china


 W uszach zachowały się oryginalne kolczyki w kształcie kokardek na których wiszą serduszka. Makijaż ma mocny, różowy, oczka niebieskie a usta różowe, jak na barbie przystało:) Nie mam pojęcia kto to może być:)

(dzięki pomocy Kate - zidentyfikowana jako Barbie Fashionistas Glam:)


NUMER 5.

Ta wygląda tak samo jak nr.1 - tylko jak widać nie ma namalowanego stroju:)


 Różni się jeszcze oczkami i makijażem - ma fioletowe tęczówki i delikatny fioletowy makijaż. Usta są jaśniejsze niż nr.1 ale również różowe.


NUMER 6.

Ciałko opalone, tak samo jak nr 7 (do porównania niżej). Ciałko prócz ciemniejszego koloru nie różni się niczym od 1 i 3 (ale nie ma majtek) Podejrzewam, że to jakaś plażówka.


Oczy ma niebieskie z fioletowym cieniem, usta perłowo - różowe. Na szyi zachował się naszyjnik (który się akurat przekręcił, ale jest taki sam jak nr 7) Kolczyki nie zachowały się całe (mniemam, że były to srebrne koła, ale zostały tylko resztki)
NUMER 7.


Wydaje mi się, że ta ma oryginalny strój (raczej na pewno:) I jak widać na pierwszy rzut oka wygląda prawie identycznie jak nr 6. 


Tu wyraźnie widać naszyjnik. Lalki różnią się kolorem oczu (fioletowawy) i makijażem (pełnijsze różowe usta, bardziej intensywne niż u 6) i perłowy fioletowy makijaż. Sądząc po stanie lalki, ta jest jakimś nowszym modelem(?). Zachował się jeden kolczyk, a drugi jest niestety połamany. Obie mają włosy blond z ciemniejszymi pasemkami.

edit: nr 7 to Barbie California :
(komuś zdjęcie ukradłam:)

To na razie na tyle:) lalki idą do spa, a ja mam nadzieję, że nim wszystkie przejda metamorfozę pomożecie mi je zidentyfikować:)

środa, 7 grudnia 2011

tajemnicza przesyłka i druga metamorfoza:)

Wczoraj przyszła do mnie tajemnicza paczka. Domyśliłam się, że w środku są jakieś lalki, ale nie miałam pojęcia jakie:) Wiedziałam tylko, że najprawdopodobniej nadawcą jest Shi4. Wpadłam z paczką do pokoju i szybko rozwaliłam kartonik. Moim oczom ukazało się 5 trupków...I mój entuzjazm trochę ostygł. Pomyśląłam: "chciałabym wszystkie naprawić, ale nie jestem cudotwórcą" Zaczęłam oglądać każdą lalkę z osobna i oceniać co da się zrobić. Tak owe lale wyglądały kiedy do mnie przybyły:
3 ciała od mattela, 2 głowy majskinek i trzy kloniki. 
 I po kolei:
 Ruda majskinka - Jej twarz była by śliczna gdyby nie ten makijaż zrobiony przez jakieś niewyżyte malarsko dziecię:) do niej trzeba będzie użyć drastycznych form - acetonu, co tutaj grozi zmazaniem całkowicie makijażu, ale trzeba będzie spróbować:) Ciałko ma od jakiejś barbie z lat 90. pewnie.
 A tutaj inny rudzielec - niezidentyfikowany plastikowy klonik:)


 

I kolejny - blond z ciałkiem Barbie (nie ma bolca w ciałku, ale szyja jest cała;))

A tutaj farbowana lala - ktoś fabrując włosy na różowo zafarbował całą głowę:)



A na koniec zostawiłam blond majskinkę z ciałem chyba nie swoim (na lewym ramieniu jest tatuaż, może ktoś zidentyfikuje korpus i główkę ?). Włosy gdzieniegdzie potraktowane są nożyczkami a na policzku ma pomarańczowy ślad od mazaka. 
 Ponieważ Ta majskinka była zdecydowanie w najlepszym stanie to właśnie na nią padł wybór - metamorfoza nr2.

Zaczęłam od moczenia włosów w płynie do płukania tkanin:



Później, po paru godzinach blondzia przeszła mycie, czesanie, jeszcze jedno mycie i...najważniejsza decyzja - co z włosami? reroot czy cięcie? A, że zawsze lubiłam ryzykować wybrałam cięcie:) i to ostre cięcie, ale na szczęście wyszło dobrze...według mnie:) ale oceńcie sami:

A już wieczorem majskinka dostała imię. Wymyślił je dla niej mój mąż, z którym gawędziłam przy winku, szyjąc przy okazji ubranko dla nowej podopiecznej;) 
Przedstawiam wam Karin:



 Dostała moje kolczyki - sówki z czerwonym oczkiem:)
 Zrobiłam jej -niby-buty - takie większe skarpetki przewiązane materiałem tym samym, z którego zrobiony jest pas i kokarda na torebce.
 Sukienka jest uszyta z czarnego aksamitu - zapina się na rzep na szyi. pas również jest zapinany na rzep. Rajstopy są uszyte z cieniowanej rozciągliwej koronki:)


 A tutaj Eryka i Karin razem - czyste, ubrane i zadowolone:))
 Na koniec porównanie - po lewej "przed" po prawej "po"

Jak wam się podoba Karin?